Zgubna moda na zagraniczne inwestycje
Kupowanie nieruchomości poza Polską jest dość popularne wśród inwestorów – do tej pory główne kierunki zawężały się, całkiem słusznie, do granic Unii Europejskiej i krajów jak Hiszpania, Portugalia czy Włochy. Ostatnio „modne” stało się inwestowanie w nieruchomości w nowych kierunkach, takich jak Dubaj czy Gruzja. Oczywiście zawsze warto inwestując w egzotycznych kierunkach dość solidnie zapoznać się z rynkiem nieruchomości, opiniami o deweloperach, przepisami, zwyczajami kulturowymi i cenami na danym obszarze. Widać jednak na przykładzie Gruzji, że nie zawsze takie „due dilligence” jest wykonywane prawidłowo – wystarczy, że popularny influencer doradza takie inwestycje i już wiele osób sądzi, że warto wydać tam pieniądze…
W związku z rosnącą ilością oszustw Ambasada Polski w Tbilisi wydała oficjalny komunikat, ostrzegający inwestorów przed zbyt łatwowiernymi i nieprzemyślanymi inwestycjami:
„W związku z rosnącą liczbą zgłaszanych placówce – przez oszukanych inwestorów z Polski – przypadków nieuczciwych praktyk stosowanych przez niektórych deweloperów mieszkaniowych w Batumi, zalecamy zachowanie szczególnej ostrożności przy podejmowaniu decyzji biznesowych dotyczących inwestycji w nieruchomości. Każda tego typu decyzja powinna być poprzedzona dogłębną analizą kompetencji i wiarygodności konkretnego dewelopera, w oparciu o historię jego dotychczasowych realizacji. Pod uwagę należy wziąć również szerszy kontekst aktualnej sytuacji polityczno – ekonomicznej Gruzji oraz poziom rozwoju infrastruktury miasta Batumi. W związku z ograniczonymi możliwościami wsparcia osób poszkodowanych przez nieuczciwych deweloperów, jedynym rozwiązaniem pozostaje wejście przez samych poszkodowanych na drogę sądową, co jest procesem długotrwałym i niekoniecznie gwarantującym końcowy sukces.”
Tak więc zanim zainwestujecie w gruzińskim Dubaju, pomyślcie dwa razy i sprawdźcie czy nie lepiej i bezpieczniej inwestować we własnym kraju, najlepiej w inwestycje, które sami osobiście możecie sprawdzić.
