Połączenie Gminy z Miastem?

administrator 12 lutego 2026

Ostatnimi dniami media do czerwoności rozgrzał „news” jednego z lokalnych portali internetowych na temat likwidacji Gminy Sochaczew przez Burmistrza Miasta. Abstrahując od coraz niższego poziomu treści, jakie można znaleźć w internecie, należy jasno stwierdzić, że pomysł nie jest autorską ideą Burmistrza (tego typu zabiegi są obecne już od lat), a sednem sprawy jest POŁĄCZENIE Gminy i Miasta i płynące z tego korzyści i możliwości. Korzyści i szans, zarówno dla mieszkańców Gminy, jak i Miasta, jest o wiele więcej niż potencjalnych wad i zagrożeń.

Nieszczęściem naszej Małej Ojczyzny jest fakt, że nigdy nie mieliśmy dobrej współpracy Gminy z Miastem (lub Miasta z Gminą – nie ma znaczenia, gdzie jest problem, chodzi o konsekwencje braku współpracy). Przykładem może być obecne zakończenie współpracy Gminy z Miastem w zakresie komunikacji – autobusy ZKM przestaną wjeżdżać na teren gminy. Obecnie Miasto nie ma już możliwości dalszego rozwoju (choćby ze względu na ograniczenia geograficzne), z kolei Gmina dość intensywnie korzysta z zasobów Miasta (wystarczy rano stanąć przy ul. Płockiej i zobaczyć korek aut wjeżdżających z Gminy „w granice” Miasta). Przykładów można podawać bez końca – basen, szkoły średnie, oczyszczalnia ścieków (wszystkie nieczystości płynne z Gminy trafiają właśnie do miejskiej oczyszczalni). Pewnym jest, że Gmina bez Miasta nie mogłaby funkcjonować, a Miasto bez Gminy nie rozwinie się bardziej. Dzieje się tak nie tylko w okolicach Sochaczewa – jest to trend znany z obszarów mocno rozwijających się.

Co przykładowo może dawać połączenie Gminy i Miasta:

  • planowanie przestrzenne na większym obszarze, a tym samym duże większe możliwości zabudowy obszarów dla połączonych terenów (choćby w kontekście nowouchwalanych planów ogólnych)
  • wspólne inwestycje (ileż chodników kończy się na granicy Miasta – przykładem ul. Dewajtis koło przedszkola)
  • możliwość realizowania większych i ambitnych inwestycji (vide Błonie, czy Grodzisk Mazowiecki)
  • profesjonalnie przygotowane i uzbrojone (kanalizacja) tereny inwestycyjne atrakcyjne dla inwestorów dających miejsca pracy i płacących podatki
  • ułatwienie zarządzania usługami publicznymi (transport, woda, ścieki)
  • mniej urzędów i niższe koszty zarządzania

Oczywiście można wymienić też wady – w Gminie … jest tańsza woda… Tylko należy pamiętać, że im bogatsze będzie Miasto, tym lepiej będzie się koło niego mieszkało i ceny wody nie są tu kluczowe.

Tak, jak wspomniano na wstępie, pomysł łączenia miasta z przyległymi terenami nie jest jedynie „wymysłem” naszych władz. Przykładem takiego udanego połączenia jest niewątpliwie przykład Zielonej Góry z 2015 roku. Zielona Góra przed połączeniem z gminą liczyła 111 tys. mieszkańców, w roku 2015 liczba ta wyniosła ponad 130 tys., natomiast powierzchnia miasta wzrosła z 58 km.kw. do 278 km.kw. Tym samym Zielona Góra stała się większa od Gdańska i Poznania oraz została szóstą aglomeracją w kraju pod względem powierzchni! Po połączeniu miasta z gminą bariery rozwojowe zostały uwolnione, ponieważ brakowało terenów inwestycyjnych oraz mieszkaniowych, a w granice miasta został włączony kompleks naukowo-technologiczno-przemysłowy. Polecamy poczytanie wielu opracowań na ten temat, które jasno pokazują, że był to duży sukces i kamień milowy rozwoju Zielonej Góry. Polecamy także wycieczkę w tamte okolice – sami dość często tam jesteśmy odwiedzać przyjaciół, którzy specjalnie przenieśli się w tamtejsze regiony z drugiego końca Polski.

Absolutnie podkreślamy, że nie stajemy tu w personalnej obronie Pana Burmistrza (z którym z wieloma kwestiami się nie zgadzamy, ale bezapelacyjnie łączy nas wspólne zamiłowanie do jak najlepszego dobra naszej Małej Ojczyzny), ale w obronie naprawdę wspaniałej „inwestycji”, jaką może być połączenie Miasta i Gminy. Tym bardziej w obecnej chwili, gdy tuż „za miedzą” rośnie warta dziesiątki miliardów złotych inwestycja Port Polska (CPK), gdzie pracować ma nawet 35 tys. osób! Te osoby będą chciały gdzieś mieszkać, gdzieś robić zakupu, pójść na basen, do kina. To wielka szansa dla naszego regionu, porównywalna ze skokiem jakiego Polska doznała od 2004 r., gdy weszliśmy do Unii Europejskiej. Na takie wyzwanie należy się przygotować i naszą szansą może być właśnie idea połączenia Gminy i Miasta. Dlaczego nie chcielibyśmy być 45-tysięcznym miastem, które zamiast 26 km.kw. ma powierzchnię 117 km.kw.? Bądźmy nowoczesnym miastem, położonym tuż koło stolicy kraju, z terenami idealnymi zarówno pod inwestycję, jak i do zabudowy jednorodzinnej, wraz z bogatą infrastrukturą i sprawnie zarządzaną administracją!

Chyba już czas schować do kieszeń małostkowość, odrzucić historyczne nieszczęścia jakie gnębiły nasze okolice i sprawnie wykorzystać jedną z najlepszych lokalizacji w Polsce. Sochaczew położony jest w wyjątkowym miejscu, pomiędzy Warszawą, a Łodzią, w centrum najszybciej rozwijającego się w Unii Europejskiej kraju i grzechem byłoby tego nie wykorzystać.